Überprzaśność 2007-07-20 18:53:00 Byłem dzisiaj na dwóch przaśnych imprezach. (Od razu wyjaśniam: duńska przaśność jest bardzo wyrafinowana, więc nie spodziewajcie się rogatych facetów tańczących w rytm muzyki Wikingów). Pierwsza przaśna impreza polegała na jakimś młodzieżowym zespole, który miał imidż rockowy, a przygrywał szlagiery Whamu i Spice Girls zupełnie do kotleta. Potem przeniosłem się gdzie indziej, a tam młode hostessy sprzedawały tequillę w taki sposób, że można było zlizywać sól z ich brzucha. Uciekłem stamtąd szybko, bo nie wiem, co by powiedziała moja biografia, gdybym się jednak na kieliszeczka skusił.W ogóle przaśność jest świetnym sposobem na poznawanie świata. Kultura wysoka ma tendencję do uniformizacji, więc czy sobie pójdę do filharmonii w Bydgoszczy czy w Szanghaju, to i tak prawie na jedno wyjdzie. Natomiast przaśność pozwala ugryźć rzeczywistość od tej najciekawszej strony.W Górach Skalistych na przykład kierowcy ciężarówek piją wh
Top 5 2007-07-17 07:47:00 Zmartwionych pociesze, spragnionych napoje, tak to ja- nie Anna Dziewica, tylko Joanna P., zyjaca wciaz, majaca sie dobrze i jeszcze przez tydzien cieszaca sie europejskimi upalami, zanim poleci do brazylijskiego chlodku (tam zima!)Czytaliscie moze High Fidelity Nicka Hornby'ego? Na samym poczatku trzydziestoletni protagonista upada morda na bruk rzucony przez swoja dziewczyne i posyla za nia takie oto wyzwisko: "Nie znalazlas sie nawet na mojej liscie Top 5 najbardziej bolesnych rozstan w zyciu!"Swietne zdanie, nie sadzicie? Zapodam wam na poczatek moja prywatna liste Top 5 najlepszych odzywek moich rodzicow w temacie mojego wyjazdu.1. Ja: " Mamo, dostalam sie na stypendium do Brazylii!"Mama: "A wiesz jakie masz zrobić szczepienia żeby nie nabawić się ameby?"2. Ja: "Mamo!"Mama: "Wcale nie musisz pic wody z Amazonki. Wystarczy plywanie!"teraz moje ulubione:3. Mama: "Znalezlismy taka kasete, na ktorej jest nagrane, jak jako piecioletnie dziecko spiewalas ta szante 'Poplyn do Rio'
Ulica Anny Dziewicy 2007-07-13 19:21:00 Jomfru Ane Gade. 150 metrów nieustającej imprezy. Trzydzieści pięć klubów jeden obok drugiego, nad i pod. Tysiące spragnionych pląsania w rytmie duńskiego disco istnień. Hektolitry piwa o smaku szamponu rozpuszczonego w wodzie z fiordu. Bójki, narkotyki, morderstwa, pościgi. Podbrzusze Północnej Jutlandii.Do pracy na Jomfru przychodzi się zwykle z braku innego zajęcia. Na początku jest ciężko: dla nieklubowego ucha muzyka jest nie do zniesienia. Ma się wrażenie, że ktoś wsadza w uszy stalowe pale i rytmicznie uderza w nie kafarem. Dlatego nie jest to jedyna praca, w której można bez ograniczeń pić. Jest to jedyna praca w której nie można nie pić, przynajmniej na początku. Ale jak się przyzwyczaić do męczonej przez didżeja Aqua, zaczyna się robić w miarę bezboleśnie. Dlatego niektórzy zostają tam na lata. Wiadomo, miasto wciąga.Jestem rydderem, czyli sprzątam. Zajmuję najniższy szczebel w hierarchii: powyżej są barmani, dalej menadżerowie,
Jak futbol objaśnia świat 2007-07-06 11:42:00 Nie wszyscy wiedzą, ale za pomocą piłki nożnej można wytłumaczyć prawie wszystko (może tylko nie można wytłumaczyć niektórym, że ogórki kiszone są lepsze niż korniszony), a już najbardziej różnicę w reakcjach na sytuacje stresogenne.Pokażę Wam dzisiaj dwa krótkie filmy. Na pierwszym fragment meczu eliminacji do mistrzostw Dania-Szwecja z czerwca. Dania przegrywała już ze swoim ukochanym sąsiadem 0-3, ale wysiłkiem wszystkich opalonych w solariach ciał, udało jej się odrobić. Ostatnia minuta meczu, przy stanie 3-3 sędzia główny dyktuje po konsultacji z liniowymi rzut karny dla Szwecji. I wtedy na boisko w Kopenhadze wbiega duński kibic:Mecz jest przerwany, Szwecji przyznany zostaje walkower. Przez te kilka minut największego napięcia w historii skandynawskiego futbolu Duńczycy oglądający mecz w knajpie znad hałd kufli po prostu siedzą. Siedzą, kończą pić piwo i wychodzą. I jeszcze na to wszystko milczą.A wsiądźmy jak Dr. Who do TARDISa i
Wstrętny pederasta 2007-07-02 10:03:00 Kolega przyznał się paru osobom w Danii, że jest gejem. Od naszego wspólnego polskiego kolegi podobno usłyszał: "gdybyś to nie był ty, to spuściłbym Ci wpierdol". Doprawdy, cóż za akt łaski, dowód wielkoduszności i chrześcijańskiego, och, przepraszam--katolickiego, miłosierdzia.Może powinniśmy wyrywać też paznokcie za walenie konia, golić głowy za lesbijstwo i zakuwać w dyby za pierdzenie przy stole.Ja też zostałem wychowany w religijnym domu, co nie znaczy, że reaguję na inność z mentalnością kibica.ps. Druga strona twierdzi, że tak nie powiedziała. Słowa te miały brzmieć "Nie będę Cię bić, ale mi się to nie podoba". Jest różnica. Nie wiem jak znaczna.
Denga 2007-07-01 10:18:00 Podgorska, a ty wiesz co to jest Dengue Fever? Wczoraj mnie kolezanki tym troche postraszyly. Komary w tropikach roznosza to swinstwo ponoc. Niezla z tym jest zabawa, bo nie ma na to lekarstwa ani szczepionki. Objaw jest taki, ze rosnie Ci nagle temperatura do 38-40 stopni i rozrzedza ci sie krew. Jak ci przyjdzie do glowy wziac aspiryne, to sie moze skonczyc krwotokiem wewnetrznym. Wiec wez ze soba duzo paracetamolu. Podobno w rejonach malarycznych (denga i malaria wystepuja w mniej wiecej tcyh samych regionach) przestaja pracowac cale ambasady, bo wszyscy laduja w porze deszczowej szpitalach :) A na komary lepiej jest wziac cos z Europy (autan). Nie wiem jak w Brazylii, ale ponoc srodki owadobojcze produkowane w tropikach dzialaja tak samo skutecznie na komary, psy i ludzi. Sa tez takie wtyczki do kontaktu co sobie mozna wlaczac na noc.Mam nadzieje, ze nie czytaja tego nasi rodzice, bo jeszcze nam pochowaja paszporty.
klein und aus Polen 2007-06-29 15:43:00 Podobno prawdziwych mezczyzn poznaje sie nie po tym, jak zaczynaja, ale po tym, jak koncza, twiedzil przynajmniej onegdaj milosciwie nam panujacy premier. Nie powiedzial niestety, jak konczenie rzeczy odnosi sie do kobiet, a szkoda. Ja dzis pokonczylam bardzo wiele rzeczy w moim zyciu, i to w calkiem niezlym stylu.Bylam dzis po raz ostatni w pracy i po raz ostatni nakarmilam moja pracodawczynie czekoladkami Wedla. Ostatni raz gralam w badmintona. Ostatni raz widzialam moich sasiadow z akademika w pelnym skladzie, ostatni raz wyszlam z nimi na biale wino zmieszane z kranowka, ktora w Alpach smakuje lepiej niz mineralna. Wyprowadzam sie mentalnie z Austrii, pozwalam powymierac powoli wszystkim rzeczom, ktore byly tu dla mnie wazne, ale ktorych nie zabiore z soba do Brazylii.Mejluje sobie z jakims kolezka z Porto Alegre, koles ktorego nigdy nie widzialam na oczy staje sie dla mnie przepustka do nowego spoleczenstwa, za 3 tygodnie bedzie pewnie dla mnie kluczowa osoba, bo poza nim nie
"Are you insinuating something?" "No! No no no no no... yes" 2007-06-29 11:40:00 Przeprowadzilem sie do centrum. Mieszkanie nalezy do Charlotty, malarki chyba awangardowej. Przedpokoj i pokoje obwieszone sa obrazami malowanymi farba fluorescencyjna. Najbardziej podoba mi sie zdjety z krzyza Jezus niasacy w ramianach naga i wyjatkowo ponentna laske, tez zdjeta z krzyza zreszta.W salonie jest hamak. Wbity na kolki rozporowe w dwie przylegajace sciany. Nie moglem sie dzisiaj oprzec i zrobilem sobie na nim dwugodzinna drzemke. Ciekawe: zwykle przykrywamy sie kocem od gory, i tak uczynilem tym razem, a zimno bylo mi od dolu.I tak sobie pomyslalem wtedy, ze Dunczycy tworza dosyc oryginalne spoleczenstwo i ze zbiera mi sie na podsumowania, bo zostaly mi tylko cztery tygodnie tutaj. To dzisiaj pozwole sobie przytoczyc dwa dialogi z klientami w knajpie, ktore troche oddaja specyfike dunskiej obyczajowosci .1.Klient, wskazujac na bardzo ponetnie tanczaca dziewczyne: "Hey. I want to ask you a favor. Please don't hit on that girl tonight."Ja: "Sure. So you like her, huh?".Kli Read more: something
Plyn do szyb za 60 euro 2007-06-27 13:56:00 Myliscie kiedys szyby plynem za 60 euro? Ja dzisiaj. Wystprzatywalismy wlasnie mieszkanie pod naciskiem wlasciciela, ktory grozi, ze nie odda nam kaucji, jesli nie bedzie na cacy. Po malowaniu musielismy jeszcze dopracowac szczegoly i tak oto stanalem przed dylematem--czym wymyc okna? Wtedy po raz pierwszy dzisiejszego dnia moje mysli powedrowaly w strone zamrazarki, gdzie wlasnie mrozil sie Smirnoff 0,7 (z racji pracy w barze, mamy w nadmiarze). Wodka to nie denaturat, pomyslalem, ale moze sie nada. Nadala sie.Wszystko szlo dobrze do momentu, kiedy musielismy wyczyscic skrzydla okienne otwierane na zewnatrz. Niestety nawet moje rece w tym przypadku okazaly sie za krotkie, wiec wyjalem okno z zawiasow i umylem w pokoju. Problem pojawil sie, gdy probowalem wstawic okno z powrotem. Meczylismy sie z Mackiem dobry kwadrans, probujac dopasowac wszystkie zawiasy i nie wypasc z pierwszego pietra na rowno skoszony trawniczek. W pewnym momencie zaczalem miec watpliwosci czy to w ogole mozliwe,
I am from Austria 2007-06-26 16:40:00 Na dobranoc nieoficjalny hymn Austrii.Dla tych, ktorzy mysleli, ze tam sie mowi po niemiecku- tekst oryginalny, pierwsze dwie zwrotki, probka lokalnej poezji patriotycznej.Dei hohe Zeit is lang vorüber,und a die Höll hast hinter dir.Von Ruhm und Glanz is wenig über...Sag ma werziagt no den Huat vor dir, außer mir?I kenn die Leit, i kenn die Ratten,die Dummheit, diezum Himmel schreit...I steh zu dir,bei Licht und Schatten,jederzeit.(..........dlugo dlugo nudno i niewyraznie, a potem:)I am from Austria
. I am from Austria. I am from AustriaCzyli w wielkim skrocie:Lata swietnosci juz minelyCzy ktos jeszcze poza mna uchyli ci kapelusza?(.......kto poza Austriakami nosi jeszcze kapelusze, ja sie pytam.....)Znam tych ludzi, znam te szczury i glupote, ktora wola o pomste do niebaw doli i niedoliI am from Austria I am from Austria.Czyz nie piekne?
"I nikt nie wmowi nam ze czarne jest czarne, a biale jest biale" 2007-06-21 14:34:00 Podgorska uwaza, ze biale noce sa tylko poetyckim wymyslem autorow ksiazek podrozniczych. A to nie do konca prawda. Im dalej na polnoc tym, jesli idzie o swiatlo, dziwniej.To jeszcze nie krag polarny, ale zima w Aalborgu przypomina pierwsze sceny z Terminatora 2. Jest ogolnie ciemno. Niektorzy od tego wariuja. Dostaja depresji. Nerwicy. Manii przesladowczych. Dlatego trzeba polubic solarium, bardzo pomaga, zwlaszcza jak budzisz sie po imprezie i czekasz az wzejdzie slonce, a okazuje sie ze ono juz wzeszlo i od razu zaszlo.Natomiast w lecie jest patologicznie jasno. Jasno jest rano, jasno jest wieczorem i jasno jest jak pije sie ostatniego drinka na balkonie o 3 w nocy. Niektorzy od tego wariuja. Nie moga spac. Wierca sie w lozku i gdy juz dziadek piaskowy zaczyna sypac w oczy, za oknem zaczynaja spiewac ptaki. Wszystkie okazy ornitologiczne swiata. Słowik, wróbel, kos, jaskółka. Kogut, dzięcioł, gil, kukułka. Szczygieł, sowa, kruk, czubatka. Drozd, sikora i dzierlatka. Kaczka,
Witamy! 2007-06-20 10:30:00 Niech bedzie, to Podgorska zajmie sie konferansjerka. Wg slownika jezyka polskiego:konferansjerka1. «zapowiadanie programu na koncertach, pokazach itp.»2. «kobieta konferansjer»A zatem zajme sie zarowno ogolnym wprowadzeniem w temat, jak i sama soba :)To bylo tak. Podgorska i Motriuk w jednym stali domu, Motriuk na Krzykach, Podgorska na Nowym Dworze. Wiele rzeczy bylo prostszych w tamtym czasie. Wiadomo bylo, ze srodek swiata jest we Wroclawiu. Nie trzeba bylo zastanawiac sie, w jakim jezyku trzeba bedzie wykonac pierwsze poranne prykniecie. Jadlo sie pierogi i bialy ser, i nie robilo z tego ceregieli.A potem nagle sprawy zaczely sie komplikowac.W wielkim skrocie, Podgorska studiuje w Austrii pelnej kangorow i od sierpnia laduje na polrocznym stypendium w Brazylii. Motriuk z kolei studiuje w Danii i od wrzesnia robi staz na Fidzi. Swiat jednoczesnie poszerzyl sie i stal sie bardziej dostepny. Takie postmodernistyczne czasy.No to zaczynamy pisac bloga i cieszymy sie, ze bedziemy
Wczesny Andrzej Kolikowski 2007-06-20 04:20:00 Po nieudanej kuracji zepsuta maszynka do strzyzenia. Moj wspollokator, ktorego z tego miejsca serdecznie pozdrawiam, uwaza, ze nie powinienem sie tak strzyc, bo podtrzymuje stereotypy o Polakach za granica. Ale marynarka mnie uszlachetnia!
To jeszcze o rodakach 2007-06-16 13:21:00 Mieszkam nad stawem. Staw jest z betonu. Przypomina trochę zbiornik retencyjny w Sulistrowiczkach, ale jest mniejszy. Okolony jest betonowym murkiem, w załomach którego są betonowe ławki. Ten beton i te ławki chyba się jakoś skojarzyły dobrze kilku Polakom, przesiadują tam całymi wieczorami.Wąsów nie noszą, ale poznać ich można po: głośnym krzyczeniu kurwa; sikaniu do stawu; wymiotowaniu; grillowaniu; pijackich rozmowach przez telefon komórkowy ("kocham Cię, kurwa, rozumiesz, kocham Cię"); łysych głowach. Jakoś mi specjalnie wstyd nie jest, poczucia wstydu na tle narodowościowym się wyzbyłem ostatnio. Natomiast bardzo mnie rozczulili, jak zamontowali nad stawem wędkę i, ku ogromnemu zdziwieniu Duńczyków, zaczęli łowić ryby.Duńczycy musieli się też zdziwić, jak zobaczyli to zdjęcie w gazecie:
wizyta w kraju 2007-06-12 16:39:00 Stalo sie, znow to zrobilam, po pol roku przerwy pojechalam do Polski... Wizyta w kraju raz na pol roku to czestotliwosc gwarantujaca maksymalizacje doznan, bo zdaze sie odzwyczaic od wielu rzeczy. Juz w Wiedniu zaskoczyl mnie tlum wasatych mezczyzn ubranych w koszulki w poprzeczne paski i pytajacych pachnacym piwem szeptem: " do Polski? zabrac do Polski?" Mysle, ze stanowili oni nieformalna konkurencje dla przewoznikow liniowych, ale mimo to nie zdecydowalam sie skorzystac z ich uslug. Wtedy jeszcze nie podejrzewalam, ze wasaci mezczyzni w koszulkach w paski beda towarzyszyc mi przez caly pobyt w kraju, i ze jeden z nich okaze sie byc moim ojcem. Z nim wsiadlam juz do auta, zeby uniknac rodzinnych niesnasek. W kraju strajk lekarzy, procesje na Boze Cialo i kongres Samoobrony. No i okazalo sie, ze zaszczepienie sie w Polsce przeciwko zoltej febrze w dlugi weekend w trakcie strajku w sluzbie zdrowia moze byc trudniejsze niz myslalam. Najpierw zadzwonilam na informacje po numer
Magazyn 2007-06-12 13:22:00 W Danii nie ma bezrobocia, więc pracodawcy przestali wybrzydzać i zaczęli zatrudniać wszystkich jak leci bez znajomości Duńskiego. Załapałem się jako magazynier i po jednym dniu wiem, że jest to najnudniejsza praca jaką kiedykolwiek wykonywałem. Zbieram materiały budowlane z półek i układam na taśmociąg. Z odbiorcami łączy mnie tylko cash nexus, zależność czysto ekonomiczna, kontaktów bezpośrednich brak. Więc się do klienta nie uśmiechnę, ale równocześnie nie muszę patrzeć mu w oczy gdy otwierając przesyłkę zamiast wymarzonych tytanowych wierteł dostanie kruszarkę do betonu, metr kwadratowy papieru ściernego albo 25 litrów kwasu.Praca w magazynie przypomina mi trochę spacer po berlińskim pomniku holokaustu (co samo w sobie jest skojarzeniem dosyć niesmacznym). W obu przypadkach nie wiadomo kto i kiedy przetnie drogę, wypadając z sąsiedniej alejki. Do różnic zaliczyłbym zdecydowanie niższe prawdopodobieństwo napotkania pijanego rodaka
Kino alterglobalistyczne 2007-06-09 11:31:00 Korzystając z nieobecności Asi (pojechała do Polski, co odcięło ją od internetu) i zwycięskiej batalii z globalnym koncernem HP, który po miesiącu postanowił oddać mi wreszcie komputer na którym zainstalowałem Polską czcionkę, pozwolę sobie na krótką refleksję nad kinem alterglobalistycznym.Globalizacja sama w sobie nie jest ani zła, ani dobra. Jest przede wszystkim bardzo złożona. Ma olbrzymie zalety, które dają niespotykane możliwości, prowadzi też do olbrzymich frustracji całych społeczeństw. Wypycha Danię i Irlandię na sam szczyt rozwoju gospodarczego, nie dając równocześnie ruszyć z miejsca Afryce sub-saharyjskiej. Pozwala zarabiać krocie globalnym inwestorom, równocześnie nie jest wstanie zapobiec wyzyskowi Chińskich robotników. Jest jasne, że globalizacja nie działa tak, jakby mogła. Że warunki dyktują bogaci i wpływowi. Że można, i należy, dążyć do zmian. Tylko dlaczego kino alterglobalistyczne robi wszystko, żeby zniechęc
Portugalczycy, Dunczycy i krotka historia ludzkosci 2007-06-04 03:55:00 Jakby sie z odpowiedniej strony przyjrzec, to Portugalczycy wpisali sie swietnie w historie swiata zlozonej z migracji i prob uczlowieczania dzikich przez cywilizowanych. Glupich przez madrych. Ciemnych przez jasnych.Portugalczycy osiedlili sie w Ameryce, a ze byli to sami mezczyzni, to parzyli sie z lokalnymi kobietami, a ich dzieci wyprawialy sie w glab ladu aby lupic i mordowac. Portugalczycy przywiezli ze soba kolorowe szkielka, mase chorob, ktore masowo zabijaly autochtonow oraz jezyk Portugalski.Amerykanie zabijali Indian i spychali ich dalej i dalej na zachod, potrzebowali bowiem lebensraum. Potem zamkneli ich w rezerwatach (rezerwaty dla ludzi, brzmi ciekawie), gdzie ci popadli w liczne uzaleznienia.Chinczycy postanowili ucywilizowac samych siebie i zabili 30 milionow wlasnych obywateli, a reszcie zabronili podrozowac po kraju.Brytyjczycy sprowadzili w polowie dziewietnastego wieku na Fidzi Hindusow, albowiem potrzebowali sily roboczej do produkcji cukru i czego tam jeszcze, a
bieganie 2007-06-02 14:18:00 Po czym poznac, ze Podgorska wybiera sie do Brazylii? Po tym, ze jak sie ja zlapie biegajaca nad rzeka i wyjmie sie jej sluchawki z uszu, to okaze sie, ze slucha juz wylacznie muzyki po portugalsku.
Piknik 2007-06-01 15:41:00 Poznalem dzisiaj na pikniku jednego ekstremalnego nomada z Australii, ktory zreszta na nomada wygladal, bo nosil wzorzysta mongolska czape. Ktos go zapytal nieopatrznie gdzie juz byl w Europie, a ze chlopak nalezy do tych bardziej gadatliwych, to zaczal wymieniac po kolei. Nie wymienil chyba tylko Bialorusi. Ciekawe, ze wszedzie gdzie byl, zatrzymywal sie u ludzi zrzeszonych na jakims portalu podrozniczym. Zadnych hoteli, zadnych hosteli, zadnych kempingow. Ktos go podsumowal, ze uprawia "underground tourism" (wlasnie sprawdzilem, ze w googlu termin ten pojawia sie tylko 161 razy--moznaby go opatentowac).Na pikniku bylo nas kilkanascie osob z programu. Dziwny moment. Z jednej strony bylo bardzo wesolo, skakalismy w workach na smieci na czas i robilismy tego typu absudralne rzeczy, potem kazdy powiedzial innej osobie jakis komplememt, dziewczyny troszke sie wzruszyly, chlopcy zreszta tez. Ale jak zwykle zdalem sobie w pewnym momencie sprawe, ze polowy tych ludzi nie zobacze juz wiecej.
tytul 2007-06-01 01:29:00 pomyslalam sobie, ze to nie prawda, ze "my tylko przelotem". co najmniej pol roku tam bedziemy, przelot kojarzy sie jednak z powierzchownoscia poznania, a przynajmniej ja oczekuje czegos wiecej...mysle, ze jestesmy bardziej nomadami, moze byc nomad do nomada albo cos w tym stylu ;) poza tym przelot kojarzy sie z seksem ;) BTW wlasnie sie zdecydowalam, ze bede mieszkac u jakiejs brazylijskiej rodziny poleconej mi przez moja prof. To bylo tak: rozmawialysmy o mieszkaniu w porto alegre i zyciu studenckim w ogole. W Brazylii nie ma akademikow, a wiec kazdy szuka mieszkania na wlasna reke. Wg Eloide wiekszosc studentow wynajmuje pokoj u rodziny, ale wszyscy wyjezdzajacy austriakosi do tej pory nalegali na wlasne mieszkanie, najlepiej w hotelu.No to wysluchalam sobie tego wszystkiego i zdecydowalam, ze bede rowniez mieszkac u jakiejs rodziny, a Eloide zakrztusila sie z wrazenia swoja cafezinho (na nasze kaweczka) . A czemu tak chce? Po pierwsze mysle, ze puste mieszkanie na innym kontyn
brrrrrrrrrrrrr....azylia 2007-07-25 17:39:00 Pisze wiec jestem! Palce mam az sine z zimna, w domu jest jakies 10 stopni, ogrzewania brak. Pani domu chodzi po domu ubrana w buty i biale futro z misia polarnego wlasnie gotuje zupe z jakiegos brazylijskiego warzywa. Moje buty podgryza wlasnie maly wlochaty piesek...A moze od poczatku?Ciekawie zaczelo sie juz robic na lotnisku w Mediolanie. Brazylijczycy tworzyli bardzo specyficzny tlum, w ktorymn udalo sie wyroznic pare weberowskich typow idealnych, takich jak:a) przedsiebiorca- najczesciej szpakowaty pan w garniturze, wygladajacy jak wlasciciel sporej czesci udzialow w firmie energetycznej ewentualnie telekomunikacyjnejb) pani domu- dzwigajaca pod pacha zajaca z czekolady wielkosci kilkuletniego dziecka, prawdopodobnie matka typu cc) matka z dziekiem- typ nieszczegolny, ale wystepujacy z niespotykana w Europie czestotliwosciaPrzedsiebiorcy znikneli w business class, a ja zostalam otoczona matkami i ich dziecmi. Tego nie przewidzialam w najdzikszych nawet snach. Dzieci postanowily z
Podróże: najbardziej okrutny cytat świata 2007-07-24 09:38:00 Pielgrzymi pojechali szukać Boga i znaleźli Go - ks. Żarski na mszy w intencji ofiar katastrofy autokaru we Francji.
w punktach 2007-07-27 23:09:00 1. Dac wam jeszcze czas na zgadywanie, co to za imie Czimoci? Dam do jutra, czasu europejskiego-- podpowiem ze nie Jimmy ;)2. Motriuk sie chlopie nie biczuj publicznie za zrobienie sobie dziury w zyciorysie--- bo po pierwsze to nie prawda, a po drugie dziura po portugalsku to buraco ;)3. Dzisiaj poszlam z moja pania domu na impezke kultury niemieckiej w Instytucie Goethego. Bylo niesmowicie. Przede wszystkim wystraszylam pania bibliotekarke, bo usiadlam przy stoliku i zaczelam przegladac jakas ksiazke. Biedaczyna az podskoczyla, a potem musiala mnie przepraszac, mowiac, ze sie nikogo nie spodziewala... Kto by sie spodziewal jakiegos studenta w bibliotece, moi drodzy...nie dajmy sie zwariowac!Potem odkrylam jeszcze jeden ciekawy aspekt lokalnej kultury, a mianowicie brak zenady. Jednym z punktow wieczoru byl konkurs, pomijajac szczegoly trzeba bylo zaspiewac piosenke. I z piec osob wychodzilo na scene i spiewalo piosenke o Lorelei, beztrosko drac sie do mikrofonu na cale gardlo. Moze pa
sposoby urozmaicania życia 2007-07-27 08:32:00 Od kilku ładnych tygodni chodzę i szukam zdarzeń, żeby mieć coś ciekawego do napisania. Jeśli idzie o fabułę to Podgórska mnie wyprzedziła o pięć długości, od założenia bloga była już w trzech różnych krajach, napisała magisterkę i dostała propozycję doktoratu w Londynie. A u mnie nie dzieje się nic. No ale co się może przytrafić w Północnej Jutlandii człowiekowi dla którego najbardziej ekstremalnym sportem jest jogging, a najbardziej ekscytującym momentem dnia kawa w 7/11?Ale z nudą trzeba walczyć. Jest na to kilka sposobów.Można zacząć dosyć prozaicznie, od Szklanej Pułapki. John McClane jest, jak to było, typem idealnym, prototypowym bohaterem kina akcji i przydarza mu się bardzo dużo. Do trylogii, a właściwie już tetralogii, można dorzucić jeszcze Pluton, Full Metal Jacket i Łowcę Jeleni i cały dzień z głowy.Można coś ugotować, najlepiej coś, czego się jeszcze nie gotowało. Może zupę jarzynową.Można do kawy w 7/11 dok
Dzien drugi 2007-07-27 07:37:00 Dzien drugi-jak godzina zero albo strona trzecia w pewnej poludniowoniemieckiej gazecie...Zanim zaczne, opowiem wam o pewnym szczegole: dzis rano po raz pierwszy w zyciu zamarzl mi zel pod prysznic. Po kuracji woda udalo mi sie wytrzasnac z butelki tylko male okragle kluseczki, ktorych nie dalo sie za Chiny rozciapkac w dloni. Mydlo bialy jelen mialo jednak swoje zalety!Dzien drugi uplynal mi na wykonywaniu krokow majacych na celu polepszenie jakosci mojego zycia ;) Najwieksza zmiana dokonala sie dzieki nabyciu rekawiczek i swetra, godne odnotowania jest tez znalezienie mapy miasta i odwiedzenie biura wspolpracy z zagranica na uniwerku.Po policji federalnej biuro wspolpracy z zagranica jest drugim urzedem, ktory odwiedzilam. Biurokracja w Brazylii jest niesamowita, do kazdej pierdoly potrzeba milionow papierkow, lacznie z kserami moich wszystkich pieczatek w paszporcie, rozmiarem lewego buta udokumentowanym przez nadwornego szewca i data ostatniej cieczki mojego pieska (tu wszyscy maja
Over and out 2007-07-31 07:21:00 Właśnie wróciła Charlotta, malarka, nauczycielka hiszpańskiego, a przede wszystkim właścicielka mieszkania. W miesiąc zjeździła pół Europy, a jako trofeum z podróży przywiozła płyty z Brazylijską muzyką. Świat jest zabawnie zaskakujący czasem.Ponieważ mój czas zaczął upływać na leżeniu w hamaku i słuchaniu jazzu, stwierdziłem, że to już najwyższa pora, żeby pożegnać się z Danią. Przebukowałem bilet i jutro wsiadam w autobus. Napisałbym coś jeszcze ciekawego o Skandynawii, ale mi się ostatecznie nie chce. Może mnie jeszcze najdzie na refleksje w Polsce.A na koniec kolejne fotostory, zupełnie z nudów.Wyłączam się póki co, odezwę się przed weekendem. Over and out.
pytania i odpowiedzi 2007-07-30 08:11:00 Adresujac pare pytan zadanych oraz niezadanych:Pytanie: Co sie jada w Brazylii na kolacje?Odpowiedz: Hot-dogi. Hot-dog jest to najbardziej popularny fastfood, widoczny na co drugim rogu ulicy pod lokalna nazwa goracy pies, czyli cachurro quente. Hot-dogi reklamuja tutaj plakaty z uśmiechniętymi bulterierami trzymającymi w pyskach parowke. Nie dowiedziałam sie jeszcze, z jakiego miesa zrobione sa owe hot-dogi, wersja nomen omen nie jest bardzo prawdopodobna, ale nie zostala do tej pory wykluczona, zwłaszcza ze…Pytanie: Po czym poznaje sie status spoleczny w Brazylii?Odpowiedz: Po jakosci kubraczka, w jaki ubrany jest twoj pies. Wybrałam sie wczoraj na targ, żeby oddac sie mojej ulubionej rozrywce, czyli bezczelnemu gapieniu sie na ludzi (specjalizuje sie w wersji prosto w twarz). Ile Grande Bazar mowi o mentalności tureckiej, a pewien stadion o mentalnosci polskiej, o tyle lepiej udalo mi sie poznac moich milych gospodarzy. Przede wszystkim mialam caly przegląd aktual
Niedzielna porcja patosu 2007-07-29 11:07:00 Wczoraj dostałem od Pawła inspirujący tekst na temat polskiej przeciętności. I jeszcze wczoraj chciałem się pod nim podpisać rękami i nogami. Chciałem napisać, że to właśnie przez tę przeciętność tyle ludzi wyjeżdża i że ja nie jestem wyjątkiem. Chciałem napisać, że przez parę lat starałem się z tą przeciętnością walczyć wykonując różne Syzyfowe Prace, ale że nie jestem typem Judymicznym, to mi się w końcu odechciało. Że ta przeciętność zabija ambicję równając wszystko w dół. Ale dzisiaj zdarzyło się coś, co spowodowało, że tego wszystkiego nie napiszę: Irak zdobył piłkarskie mistrzostwo Azji.Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie wszystkich futbol interesuje, ba, dla wielu jest obiektem lekkiej kpiny jako tanie igrzyska dla mas. Ale czy się nam piłka nożna podoba, czy nie, nie możemy zaprzeczyć jej kolosalnemu wpływowi na ludzi na całym świecie. Prawdopodobnie jest to jedno z niewielu zjawisk kultury o tak powszechnym o
Podgórska, a byłaś kiedyś zastępowym? 2007-08-02 10:23:00 Tytus, Romek i Atomek. Księga XIII. Wyprawa na archipelag Wysp Nonsensu. Wyspa pierwsza.
|